Pielęgnacja wikliny

Niezaprzeczalnym atutem wyrobów z wikliny, obok ich atrakcyjnego wyglądu, lekkości i wytrzymałości, jest to, że stosunkowo łatwo je pielęgnować. Utrzymanie ich w czystości nie nastręcza większych problemów, należy tylko znać kilka podstawowych zasad.

Po pierwsze, wiklinowe meble i inne produkty źle znoszą wilgoć; to właściwie ich największy wróg, podstawowe zagrożenie, czynnik negatywnie wpływający przede wszystkim na ich wygląd. Wilgoć może spowodować szarzenie i matowienie pędów wierzby, dlatego trzeba pamiętać i dbać o to, by pomieszczenie, w którym znajdują się wiklinowe rękodzieła było suche i odpowiednio często wietrzone. Najlepszą ochroną przed ujemnym działaniem wilgoci jest pokrycie wiklinowych sprzętów wodoodpornym lakierem. W ten sposób zabezpieczona wiklina nabiera efektownego połysku i staje się jeszcze łatwiejsza w pielęgnacji.

Po drugie, do czyszczenia wiklinowych artykułów absolutnie nieodpowiednia jest woda z mydłem. Używając jej, ryzykujemy nadmiernym wysuszeniem wikliny oraz tym, że pozostanie na niej biały, nieładny nalot.

Czego zatem najlepiej używać do pielęgnacji tego rodzaju mebli? Może jakichś wyszukanych detergentów, specjalnych mikstur? Otóż nie. Aby zapewnić wiklinowym sprzętom wciąż piękny i atrakcyjny wygląd, wystarczy regularnie ścierać kurz lekko wilgotną ściereczką albo czyścić je odkurzaczem. Natomiast jeśli pojawią się silniejsze zabrudzenia (o które nie tak trudno, zwłaszcza w przypadku – często mocno eksploatowanych – koszy z wikliny), wskazane jest zastosowanie kwasku cytrynowego oraz miękkiej szczoteczki, pozwalającej wniknąć w zakamarki i trudniej dostępne miejsca splotów. Inne polecane środki to: roztwór sody oczyszczonej (2 małe łyżeczki na 1l ciepłej wody) oraz  piętnastoprocentowa woda utleniona. Należy zmieszać ją ze zwykłą wodą (w proporcji 4 łyżki wody utlenionej na 1l wody) i dodać 4 łyżki soku z cytryny. Równie odpowiednie jest używanie wody z solą.

Oczywiście trzeba pamiętać, że po takim zabiegu niezbędne jest wysuszenie wyczyszczonego mebla, najlepiej na słońcu; można też natrzeć go cytrynowym olejkiem.